Otwarte pytania
Czasem pytania niosą w sobie ukrytą intencję. Pojawiają się w przestrzeni publicznej, ale dotykają czegoś znacznie głębszego – naszej potrzeby sensu, porządku i znaczenia.
Wracając dziś z kawiarni, przechodziłem obok stoiska jednej z grup religijnych, popularnych w naszym kraju. Na ich banerze widniało pytanie: Dlaczego życie jest takie krótkie? Pytanie proste, ale podszyte niepokojem. To jedno z tych zdań, które nie szukają rozmowy, lecz wywołują w nas emocje – smutek, poczucie straty, może nawet lęk. I właśnie na tym lęku budują swoją siłę.
W istocie, to pytanie nie jest tylko pytaniem. To zaproszenie do gotowego świata znaczeń. Nie zachęca do refleksji nad naturą życia, lecz prowadzi nas do jednego wniosku – że istnieje rozwiązanie, którego sami nie znamy, ale ktoś inny już je posiada.
Psychologicznie to pytanie dotyka naszej potrzeby
bezpieczeństwa i sensu. Uruchamia tę część psychiki, która nie znosi pustki i
niepewności. Ta sama część sprawia, że łatwiej nam przyjąć czyjeś wytłumaczenie
niż pozostać w stanie niewiedzy. Tymczasem to właśnie zdolność znoszenia
niewiedzy, akceptacji tego, że nie wszystko da się pojąć, stanowi o dojrzałości
myślenia.
To pytanie można zadać inaczej: Dlaczego odczuwamy życie jako krótkie? Wtedy kierunek zmienia się całkowicie – zamiast szukać odpowiedzi poza sobą, zaczynamy podróż w głąb własnego doświadczenia. Odkrywamy, że długość życia mierzymy nie w latach, lecz w intensywności przeżycia, w uważności, w świadomości przemijania.
Niektóre pytania zamykają, inne otwierają. Te pierwsze wciągają w sieć cudzych przekonań, te drugie zachęcają do samodzielnego myślenia. Właśnie takie pytania – które nie dają prostych odpowiedzi, lecz otwierają przestrzeń refleksji – warto stawiać sobie i innym.
Mam nadzieję, że w mojej książce pt. Chaos – linia życia
czytelnik odnajdzie właśnie takie pytania – nie prowadzące do gotowych
wniosków, lecz zapraszające do własnej podróży.